About Grungoth

INDYWIDUALISTA
* wolność, milczenie, krzyk, niezależność, wrażliwość, romantyzm, marzenia, namiętność, pasja, zachwyt, uwielbienie, arogancja, ironia, tolerancja, inność, ambitność, zarozumiałość, obojętność, obłęd, głupota i inne zmienniki charakteru.
* bóle głowy, depresje, bezsenne noce, szaleństwo, używki o zabarwieniu arbuzowym, trucizna i inne absurdy istnienia.
* sztuka, festiwale, koncerty, wernisaże, wystawy, wyprawy, kreatywne sztuczki i inne lekarstwa duszy.
* muzyka nieprzecietna, zwierzęta, kinematografia niezależna, poezja, joga, fotografia, wegetarianizm, podróże małe i duże, parapsychologia, spirytyzm, okultyzm, zjawiska paranormalne, wampiryzm, herpetologia, magia, ambitne rozrywki i inne pożeracze duszy mojej.
* serce, uczucia, emocje, tęsknota, przyjaźń, miłość i inne najpiękniejsze aspekty życia.


Potrafię powiedzieć "nie", gdy mówią "tak".
Nie idę za narzuconymi ideałami i modami.
Robię to czego ja chcę, a nie to czego chcą inni.
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
To nie jest bunt - to jest bycie sobą, a to jest najważniejsze, by mieć własną osobowość, pozostajacą niezmienną pod naporem wielu różnych nacisków - w tym świecie, w którym coraz częsciej dobro jest złem, a zło jest dobrem......
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
czasami wolę być zupełnie sam
niezdarnie tańczyć na granicy zła
i nawet stoczyć się na samo dno
czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk
posiadam wiarę w niemożliwą moc
potrafię jeśli chcę rozświetlić mrok
mogę poruszyć was na kilka chwil
tylko zrozumcie kiedy zechcę znowu z sobą być

na pewno czułeś kiedyś wielki strach
że oto mija twój najlepszy czas
bezradność zniosła cię na drugi plan
czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas
ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
słowa zlewają się w fałszywy ton
gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd
okłamali mnie z nadzieją że
uwierzyłem i przestanę chcieć
muszę leczyć się na ból i strach
gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak
kto pokaże mi jak ?
_____________________________________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Znam drogi wiodące do dna,
Mosty rzucone na wiatr,
Światło walczące o blask,
Kształty bez formy i żal.
_____________________________________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Blade słońce, szare niebo
Droga kręta, ale idę dalej
Twarze puste, myśli głuche
Zmysły martwe, idę...

Szukam ognia, szukam światła
Może płonie gdzieś tam...
Szukam źródła czystej prawdy
Może płynie gdzieś tam

Wiatrem w oczy, mrozem w dłonie
Słowem w serce, ale idę dalej
Łzy, co dławią, głód, co pali
Dusza boli, idę...

Szukam ognia, szukam światła
Może płonie gdzieś tam...
Szukam źródła czystej prawdy
Może płynie gdzieś tam

Czasem padam, czasem nie chcę
Potem wstaję i znów idę dalej
Znowu wiara, znowu siła
Innej drogi nie ma

Szukam ognia, szukam światła
Może płonie gdzieś tam...
Szukam źródła czystej prawdy
Może płynie gdzieś tam...